Organy kościoła parafialnego pw. św. Antoniego Padewskiego w Różańcu
1. Historia powstania organów w parafii w Różańcu
Organy już przed wiekami nazwano królem instrumentów i nie ma w tym żadnej przesady gdyż niewątpliwie dominują nad innymi instrumentami muzycznymi. Wyróżniają je rozmiary, dostojeństwo i różnorodność brzmienia oraz funkcja, jaką pełnią w świątyniach, funkcja, której nie zdoła zastąpić żaden inny instrument muzyczny.
W obecnych czasach organy piszczałkowe to pewien rarytas. Zbudowanie nowego instrumentu piszczałkowego pociąga za sobą ogromne koszty i stać na to tylko nieliczne polskie parafie. Istnieje jednak inna, tańsza możliwość nabycia organów piszczałkowych. Wiele kościołów na zachodzie Europy, które jeszcze przed dwudziestoma laty przeżywały czasy świetności, obecnie przeżywa kryzys duchowy i materialny. Parafie takie z powodu zamknięcia wyprzedają bardzo często wysokiej klasy organy piszczałkowe, utrzymywane w dobrych warunkach - regularnie remontowane i konserwowane.
I tak właśnie było w przypadku naszych organów. Ówczesny Ksiądz proboszcz Stanisław Skrok zlecił znalezienie dobrego instrumentu organmistrzowi Adamowi Pachołkowi. Po ośmiu miesiącach poszukiwań, w czerwcu 2007 roku, organmistrz wybrał najlepszy z kilku instrumentów, do których dotarł i jednocześnie najbardziej pasujący do naszego kościoła. Organy te funkcjonowały w ewangelickim kościele w Malmo (Szwecja). Parafia, z powodu niewielkiej już ilości wiernych, sprzedała nam dobre i bardzo ciekawe organy. Powstały one w 1957 roku, w firmie Martenssons i mają 12 głosów, dwa manuały (klawiatury dla rąk) i pedał (klawiaturę dla nóg). Translokowanie organów piszczałkowych to skomplikowana sprawa. Trzeba było zdemontować organy na czynniki pierwsze, dokładnie zabezpieczyć i zapakować na duży samochód ciężarowy ponad tysiąc części organowych.
2. Przebieg i charakter prac
Prace przy organach prowadzono w kościele w Różańcu w trzech etapach, w miesiącach wakacyjnych 2007, 2008 i 2009 roku. W I etapie należało dokładnie rozplanować usytuowanie poszczególnych części organów tak, by instrument dobrze brzmiał i by zajmował na chórze jak najmniej miejsca. I tak z wielu projektów organmistrza, w porozumieniu z Księdzem Proboszczem, wybrano rozwiązanie najbardziej wykorzystujące tylną część chóru. To rozwiązanie minimalizowało wysunięcie organów do przodu, w kierunku ołtarza, tak by chór pomieścił w sobie jeszcze sporą ilość wiernych. Wymagało to jednak sporych przeróbek w instrumencie (który w poprzednim kościele mierzył 14,5m szerokości x 6,5m wysokości x 2,5m głębokości), aż w końcu osiągnięto zamierzony, satysfakcjonujący efekt.
W drugim etapie prac wykonano przegląd mechanizmów organowych, połączono stół gry („klawiatury”) z mechanizmami rozdzielającymi powietrze do poszczególnych piszczałek oraz zakupiono i zamontowano specjalną nową, cichobieżną dmuchawę organową, która również nowymi, drewnianymi kanałami zasila organy. Jesienią 2008 roku stolarze parafialni wykonali obudowę organów.
Trzeci, ostatni etap to bardzo subtelna, a zarazem misterna praca nad brzmieniem organów – intonacja i strojenie. Każdą z prawie ośmiuset piszczałek korygowano, by dobrze brzmiała we wnętrzu tutejszego kościoła. Po intonacji organów rozpoczęto strojenie. Z powodu dużych wahań temperatury w ciągu dnia (temperatura ma ogromny wpływ na wysokość dźwięku) organmistrzowie stroili wyłącznie w godzinach nocnych.
Po tych trzech etapach prac Przewodniczący Komisji Organistowskiej Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, ksiądz Witold Batycki dokonał odbioru wykonanej przez organmistrza, Adama Pachołka adaptacji organów. Przewodniczący Komisji wyraził zadowolenie z podjętej przez Księdza Proboszcza ambitnej inicjatywy. Stwierdził iż, instrument został fachowo adoptowany i że prace organmistrzowskie wykonano rzetelnie i sumienne.
3. Ciekawostki w organach
Organy, które zdobią naszą świątynię to prawdziwe organy - piszczałkowe. Ich powstanie w tutejszym kościele to spore przedsięwzięcie wymagające wysiłku proboszcza, ofiarności parafian i żmudnej, benedyktyńskiej pracy organmistrza. Dziś najczęściej „wybiera się krótszą i łatwiejszą drogę kupując organy elektronowe”, te jednak nie dorównują organom piszczałkowym, które swoim majestatem i różnorodnością brzmienia znacznie przewyższają bezduszne wynalazki elektroniki. Również trwałość organów piszczałkowych jest znacznie większa i może sięgać nie kilku (jak w przypadku elektronowych) ale nawet kilkuset lat.
Różanieckie organy mają 12 głosów. Głos jest jakby odpowiednikiem instrumentu grającego w orkiestrze. Na każdym więc głosie można zagrać samodzielnie, w towarzystwie jednego lub kilku głosów, aż wreszcie pełną potęgą mogą zabrzmieć wszystkie głosy w organach. Nasze organy mają spore możliwości brzmieniowe, od subtelnej, eterycznej barwy, przez odważne towarzyszące śpiewowi brzmienie, po pełne mocy uroczyste tutti, w którym pojawia się nawet głos Trąbka. Instrument ma dwie klawiatury do grania rękami i jedną nożną. Występuje spora ilość różnego rodzaju połączeń i kombinacji, co znacznie zwiększa wolumen brzmieniowy. Występują 772 (!) piszczałki organowe, a wśród nich są drewniane i metalowe mierzące od kilku centymetrów do 2,5 metra (największa pojedyncza piszczałka waży kilkadziesiąt kilogramów). Pięć głosów zamkniętych jest w tzw. szafie ekspresyjnej, której drzwi organista może otwierać specjalnym pedałem, co w efekcie powoduje ściszenie lub wzmocnienie brzmienia tych głosów (taka szafa jest rzadkością w przypadku 12-głosowych organów). Występuje urządzenie tremolo, które można wykorzystać w grze solowej powodujące piękną wibrację dźwięku. Ewenementem są piszczałki w sekcji pedału zbudowane jakby z dwóch korpusów (jakby podwójne piszczałki). W prospekcie wykorzystano piszczałki z brązu.
Organy kościoła w Różańcu to instrument ciekawy, dobrej jakości, mądrze i ambitnie wykonany w szwedzkiej firmie. Wykorzystano doborowe materiały, np. drewno o gęstym słoju, w sośnie sięgającym do 23 słojów na centymetr (!). Adaptacja tego instrumentu do wnętrza kościoła w Różańcu wykonana przez organmistrza Adama Pachołka była trudną i mozolną pracą, ale dała bardzo pozytywny efekt. Te organy to prawdziwy „król instrumentów”, a gra na nim może dobrze służyć chwale Bożej, jako towarzyszenie śpiewowi, a także samo koncertowanie.
4. Dane techniczne
Organy kościoła parafialnego p.w. św. Antoniego Padewskiego w Różańcu Organy powstały w firmie A. Martenssons Orgelfabrik A.B. w Lund (Szwecja) w 1957 roku (odnaleziono inskrypcje wewnątrz instrumentu). Instrument ma 12 głosów, dwa Manuały i Pedał, stół gry wolno stojący. Zakres klawiatur: Manuały C-g³, Pedał Cı-f. Traktura elektro-pneumatyczna, dwa miechy magazynowe, dmuchawa elektryczna.
Dyspozycja
I manuał
1. Principal 8'
2. Flute harm. 8'
3. Oktava 4'
4. Rauschkvint 2⅔'
5. Trumpet 8'
II manuał
1. Gedackt 8'
2. Gemshorn 8'
3. Flute octav. 4'
4. Ital. Principal 2'
5. Gemshornskvint 1⅓'
Pedał
1. Principalbas 16'
2. Gedacktbas 16'
Głosy Ital. Principal 2' i Gemshornskvint 1⅓' dodano w latach 80-tych, w miejsce poprzednich, niżej brzmiącyc
Połączenia: II/I, I/P, II/P, Super I (kompletne), Super II/I (kompletne), Sub II/I, Super I/P Urządzenia dodatkowe: Tremolo II manuału, szafa ekspresyjna dla II manuału, dwie WK Registry dodatkowe: Piano, Tutti
W naszej galerii można znaleźć więcej zdjęć z transportu i montażu organów.




